Wycieczka do Pragi 3-5 czerwca 2019 r.

Dzień I – Skalne Miasto

       W poniedziałek wcześnie rano, uczniowie klas VI, VII i III gimnazjum z Pałecznicy i Ibramowic, pod opieką pań: Bożeny Zązel (kierownika wycieczki), Katarzyny Boberek, Marzeny Pączkowskiej oraz Małgorzaty Wołek – wyruszyli w trzydniową podróż do Czech.

       Do Skalnego Miasta w Adrspach dotarliśmy ok. godz. 13.00 i wyruszyliśmy wąskimi korytarzami, wśród przepięknych formacji skalnych, aż do malowniczo położonego jeziora. Tam wsiedliśmy na ,,Titanica 2” i z wody podziwialiśmy cudowne widoki.

Wieczorem dotarliśmy do hotelu w Pradze.

Dzień II – Praga

       Po śniadaniu pojechaliśmy do centrum Pragi. Tam spotkaliśmy się z naszą przewodniczką – panią Dagmarą, rodowitą prażanką, która w ciekawy sposób (po polsku) opowiedziała nam o historii tego pięknego miasta, zwracając szczególną uwagę na polskie akcenty.

       Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od zamku na Hradczanach, gdzie zobaczyliśmy stary pałac królewski oraz katedrę św. Wita.

       Złotą Uliczką dotarliśmy do słynnego Mostu Karola. Wysłuchawszy legendy, wszyscy chcieli dotknąć płaskorzeźby psa i spowiadającej się królowej, aby – zgodnie z tradycją – każdy miał wiernego przyjaciela i spełniło się wypowiedziane życzenie.

       Z Mostu Karola przeszliśmy pod ratusz z astronomicznym zegarem ,,Orloj”, gdzie mogliśmy podziwiać niezwykłe widowisko.

Pożegnaliśmy panią Dagmarę i przez dwie godziny spacerowaliśmy po praskim rynku.

Zmęczeni upałem, udaliśmy się do hotelu.

Dzień III – Kutna Hora

       Po śniadaniu wyruszyliśmy do Kutnej Hory – niezwykłego miejsca wpisanego na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO, położonego ok. 70 km od Pragi.

       Weszliśmy do Kaplicy Czaszek, gdzie nasz wesoły nastrój na chwilę został przerwany. Tysiące szkieletów, z których wykonano wnętrze kaplicy, naprawdę robi niesamowite wrażenie.

       Wąskimi, starymi uliczkami przeszliśmy pod kościół św. Barbary, a następnie udaliśmy się do Czeskiego Muzeum Srebra. Wyposażeni w odpowiedni sprzęt – białe fartuchy i kaski – weszliśmy do nieczynnej już kopalni srebra, gdzie przy słabym świetle latarek na kaskach – przeciskaliśmy się ciasnymi korytarzami. Kilka osób – niestety – musiało zrezygnować z wyprawy w głąb ziemi, ponieważ ekstremalne warunki panujące w kopalni mogły być niebezpieczne w przypadku niektórych chorób.

Zmęczeni, ale pełni wrażeń, udaliśmy się w drogę powrotną.

Gdzie wyruszamy w przyszłym roku? Czas pokaże…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.